Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Antropozofia: fałszywe tezy w fitoterapii

Zajmuję się aspektami teoretycznymi oraz praktycznymi fitoterapii od ładnych paru lat, więc już wiele widziałem, sporo słyszałem, a i trochę zdążyłem przeczytać. Dlatego nie mogłem nie dostrzec pewnych nieprawdziwych koncepcji, błędów czy też najzwyczajniejszych błędów, jakie zaczęły występować w tematach związanych z ziołolecznictwem. Wypaczenia powstają z naprawdę najróżniejszych powodów: mylnej interpretacji źródeł, ich niewłaściwego doboru, czy też braku krytycznego podejścia do sprawy. Tak, drodzy Czytelnicy! Optymizm w fitoterapii jest wielce niepożądany.

wtorek, 4 grudnia 2018

Ergoapiol. Te róże nie pachną

Na III Forum Zielarskim wspomniałem o Ergoapiolu i jego negatywnym wpływie na przebieg kobiecej ciąży. Powiedziałem o nim jako o farmaceutycznej ciekawostce, ale preparat i jego kompozycja wzbudziły ciekawość wśród widzów, gdyż po wykładzie kilkukrotnie podeszli do mnie słuchacze i poprosili o więcej szczegółów. Pragnieniom tym czynię zadość, zresztą nic mnie to nie kosztuje, albowiem i tak miałem napisać o Ergoapiolu, a konkretnie o apiolu wchodzącym w skład tego preparatu. Przy okazji udało mi się skleić całkiem niezłą historię, co osobiście wielce mi się podoba: wolę w ciekawy sposób przekazywać informację o związkach aktywnych i roślinach leczniczych, niżby wkleić nudną i niezrozumiałą tabelkę i czuć się tym samym „panem naukowcem”. 

środa, 19 września 2018

Cuda-Wianki-Suplementy

Przyznam otwarcie: to najtrudniejszy tekst w historii Manuału Zielarskiego. Rzeczą niesłychanie łatwą jest krytykować kogoś nagle, pod wpływem impulsu, biorąc do ręki dowolne argumenty. Znacznie trudniej wytykać błędy merytorycznie i metodycznie. Wymaga to wiedzy, znajomości rozmaitych źródeł oraz przede wszystkim wprawnego pióra. Nawet najważniejsza treść, jeżeli jest napisana bez polotu, nie zainteresuje nikogo. Ten wpis jest społecznie istotny, bo demaskuje czyny moralnie naganne, które należy piętnować, wypalać i wykorzeniać.

niedziela, 2 września 2018

Ta wspaniała Cholekinaza!

Mogłoby się wydawać, że stworzenie dobrej mieszanki ziołowej nie jest specjalnie trudne. W końcu ziółka – species, to najprostsza forma leku roślinnego. Wszak wystarczy dobrać odpowiednie surowca i określić dawkowanie tak, aby gotowy przetwór wykazywał pożądany efekt terapeutyczny. Nic bardziej mylnego!

środa, 8 sierpnia 2018

Niechaj cesarz będzie zdrów. O japońskiej farmakopei (cz. 1)

Długo zastanawiałem się nad wyborem drogi życiowej. W liceum rozważałem naprawdę wiele opcji. Przez pewien czas bardzo chciałem iść na historię lub prawo, do czego na szczęście nie doszło. Pewnie teraz gardłowałbym za nędzną doktorancką pensyjkę o rozporządzeniach, paragrafach i Ramzesie. Któregoś zimowego dnia zakotłowała mi się myśl o japonistyce. W końcu kraj egzotyczny, wysoko rozwinięty, perspektywiczny. Wybrałem zielarstwo i gdybym miał znów zadecydować, pewnie znów poszedłbym na ten kierunek. Jednak pewna sympatia do Japonii pozostała. 

czwartek, 21 czerwca 2018

Rycyna: Czy mamy powody do obaw?

Życie płata niesamowicie przewrotne figle. Miałem wszystko ułożone i przygotowane: konspekt, grafiki, materiały, pierwsze akapity. Włączyłem serwis informacyjny i całość poszła w kompletną rozsypkę. Niniejszy tekst powstał w wyjątkowo ekspresowym tempie. Sprawa jest ważna i paląca, a mam przykre wrażenie, że zdolność rodaków do poprawnej oceny wydarzeń i grożących nam niebezpieczeństw jest mocno zaburzona. Konsekwencje niefrasobliwości społeczeństwa oraz elit będą wyjątkowo ponure, a efekty spoczną na miejskich cmentarzach w otoczeniu zniczy i żałobnych wieńców. 

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Czy siewca już przyjechał?

Wpisy związane z lecznictwem ludowym pojawiają się dość rzadko na moim blogu, co nie oznacza, iż zajmuję się tym tematem. Uznałem, że niesienie kaganka oświaty rzucającego choć trochę światła na prawdziwy, niewyimaginowany świat medycyny, jest dla mnie priorytetową sprawą. Ale przecież nie samymi badaniami człowiek żyje; lżejszy tekst zupełnie nie zaszkodzi mojemu autorytetowi, a może przynieść jedynie wiedzę i pociechę moim Czytelnikom. Jeżeli statystyki notki będą korzystne, podobne tematy pojawią się w przyszłości – mam pewien arsenał pomysłów do wykorzystania! 

sobota, 14 kwietnia 2018

Chloroform i morfina, czyli o XIX-wiecznych lekach na kaszel

Bardzo lubię rozwiązywać zagadki, choć nie nazwałbym tego swoim hobby. Pewną szczególną radość przynosi mi łamanie zapisanych sto lat temu myśli, zdań oraz przepisów. Fakt, muszę zdrowo namęczyć się, aby dojść do sensownych wyników, ale uzyskanie czegoś, co można nazwać "wynikiem ostatecznym" jest niezwykle satysfakcjonujące. Poniższy tekst to piękny (dla mnie) przykład rozwikłania ciekawej receptury na syrop "One Night", który w internecie robi pewną furorę ze względu na szokujący w obecnych czasach skład. Jak dużo związków czynnych mieściło się w porcji preparatu i czy ten lek w ogóle działał? Mam nadzieję, że próba odpowiedzi na te pytania spodoba się Wam tak bardzo, iż wyniesiecie z tej lektury garść pożytecznych i wartościowych informacji.

środa, 25 stycznia 2017

Jak wyizolować duszę z jelenia?

Dlaczego dzisiejszy tekst będzie poświęcony zwierzęciu? Co prawda zajmuję się ziołami, lecz studiując książki omawiające „Materia Medica”, czyli wszystkie rzeczy ożywione wykorzystywane w lecznictwie, nie sposób ominąć rozdziałów dotyczących surowców zwierzęcych. Wydają się one najmniej ważną grupą surowców – na pierwszym miejscu postawilibyśmy roślinne a na wtórym mineralne.