Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lecznictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lecznictwo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 maja 2018

In vino veritas

W winie prawda. Nic dziwnego, wszak już starożytni zauważyli pewien związek pomiędzy wielkością kielicha a chęcią do rozmowy. Niekoniecznie szczerej i na temat, ale zawsze rzeknie się to i owo, które jest prawdą, albo przynajmniej źle zakamuflowanym kłamstwem. Łagodniejszym okiem patrzymy na tych, którzy zaprawili się tym napojem – czy wypada nam krytykować tych, którzy podtrzymują wieki i tysiąclecia winiarskich tradycji? A co z tymi, którzy postanowili pójść pod rękę nie tylko z właścicielami winnic, ale również i farmaceutami? Historia zna wina lecznicze – w pewnym okresie odgrywały one znaczną rolę w terapii niektórych dolegliwości zgodnie z doskonałą zasadą: "skoro już jesteś chory, to miej z tego trochę przyjemności".

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Czy siewca już przyjechał?

Wpisy związane z lecznictwem ludowym pojawiają się dość rzadko na moim blogu, co nie oznacza, iż zajmuję się tym tematem. Uznałem, że niesienie kaganka oświaty rzucającego choć trochę światła na prawdziwy, niewyimaginowany świat medycyny, jest dla mnie priorytetową sprawą. Ale przecież nie samymi badaniami człowiek żyje; lżejszy tekst zupełnie nie zaszkodzi mojemu autorytetowi, a może przynieść jedynie wiedzę i pociechę moim Czytelnikom. Jeżeli statystyki notki będą korzystne, podobne tematy pojawią się w przyszłości – mam pewien arsenał pomysłów do wykorzystania! 

czwartek, 8 grudnia 2016

Grudzień i imbir - para doskonała

Grudzień to niezwykły miesiąc. Wydaje się krótki, jak gdyby nie składał się z dni trzydziestu, ale zaledwie kilkunastu. Jest to w dużej mierze zasługa świąt Bożego Narodzenia, które są tak znaczącym punktem w życiu każdego z nas, że zniekształcają nasze postrzeganie czasu.