Jeżeli miałbym wskazać najtrudniejszy dział fitoterapii, bez wahania wybrałbym zagadnienia okresu ciąży i karmienia piersią. W zasadzie jest to błądzenie we mgle: niewiele latarni (bezspornych badań i ustaleń) rozświetla nam drogę, a zejście z wyznaczonej ścieżki może przynieść tragiczne konsekwencje. Owszem, nawet w słoneczny dzień czyha na nas niebezpieczeństwo – wszak potknąć się o wystający kamień nietrudno, ale w tym szczególnym dla kobiet czasie, ryzyko zwiększa się niepomiernie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 lutego 2018
Zioła i ciąża (cz. 1)
Etykiety:
ciąża,
czosnek,
dziurawiec,
fitoterapia,
imbir,
kurkuma,
lecznicze,
malina,
manuał,
mięta,
ostropest,
rośliny,
suplementy,
zielarstwo,
zioła,
żeń-szeń,
żurawina
wtorek, 19 grudnia 2017
10 faktów o świątecznych przyprawach
Nie wyobrażam sobie świąt Bożego Narodzenia bez ogromnych ilości orientalnych przypraw. Cynamon, imbir, goździki, gałka muszkatołowa, czarny pieprz... można by długo wymieniać. Używamy ich głównie do deserów - jak upiec smaczne pierniczki czy ciasto marchewkowe bez choćby szczypty zagranicznych korzeni?
Jest to świetny czas na wpis o ciekawostkach dotyczących przypraw. Za każdą z nich kryje się bogata historia, którą naprawdę warto poznać. Zapraszam do lektury!
Etykiety:
anyż,
badian,
ciekawostki,
cynamon,
fitoterapia,
goździki,
imbir,
kolendra,
korzennik,
mak,
muszkatołowiec,
pieprz,
przyprawy,
szafran,
zielarstwo,
ziele angielskie,
zioła
czwartek, 8 grudnia 2016
Grudzień i imbir - para doskonała
Grudzień
to niezwykły miesiąc. Wydaje się krótki, jak gdyby nie składał
się z dni trzydziestu, ale zaledwie kilkunastu. Jest to w dużej
mierze zasługa świąt Bożego Narodzenia, które są tak znaczącym
punktem w życiu każdego z nas, że zniekształcają nasze
postrzeganie czasu.
sobota, 8 października 2016
480 lat mądrości, czyli październikowe zalecenia Falimirza
Nie
spodziewałem się tak okropnego początku października. Generał
Zima atakuje nader wcześnie w tym roku. Wysłał do boju pierwsze
szarże, a efekty ich sabotażu widzimy z naszych okien. Liście
brązowieją w szaleńczym tempie, jedynie niektóre drzewa z trudem
bronią się przed zmianą barw. Ludzie kaszlą, kichają i prychają,
co w połączeniu ze złamaniami na rozrzuconych kasztanach i mokrych
liściach, powoduje kolejki w przychodniach i na izbach przyjęć.
Chłodny wiatr wciska się w każdą możliwą szparę a ciemne
chmury i mgły zasnuwają niebo, skutecznie blokując nam dostęp do
ostatnich promieni słońca. Wyjście z domu na uczelnię lub do
pracy staje się nie lada wyzwaniem, nierówną walką z
przeraźliwymi siłami zimna i słoty. Jedyną naszą bronią jest
rozgrzewająca herbata skryta w termosie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)