Pokazywanie postów oznaczonych etykietą falimirz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą falimirz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 stycznia 2017

O stopniach i żywiołach według Falimirza

Drodzy Czytelnicy!

Od chwili startu Manuału Zielarskiego minęły cztery miesiące i dwadzieścia pięć tekstów. Odwiedziliście mój blog 12 tysięcy razy, za co jestem Wam ogromnie wdzięczny. Daliście mi impuls, aby pójść o krok dalej – dołączyłem do Patronite. Jest to portal łączący autorów i odbiorców, którzy mogą stać się Patronami, czyli osobami przekazującymi pewne kwoty na konto wybranego autora, otrzymując w zamian dostęp do „ekstra” materiałów.

czwartek, 8 grudnia 2016

Grudzień i imbir - para doskonała

Grudzień to niezwykły miesiąc. Wydaje się krótki, jak gdyby nie składał się z dni trzydziestu, ale zaledwie kilkunastu. Jest to w dużej mierze zasługa świąt Bożego Narodzenia, które są tak znaczącym punktem w życiu każdego z nas, że zniekształcają nasze postrzeganie czasu. 

sobota, 8 października 2016

480 lat mądrości, czyli październikowe zalecenia Falimirza

Nie spodziewałem się tak okropnego początku października. Generał Zima atakuje nader wcześnie w tym roku. Wysłał do boju pierwsze szarże, a efekty ich sabotażu widzimy z naszych okien. Liście brązowieją w szaleńczym tempie, jedynie niektóre drzewa z trudem bronią się przed zmianą barw. Ludzie kaszlą, kichają i prychają, co w połączeniu ze złamaniami na rozrzuconych kasztanach i mokrych liściach, powoduje kolejki w przychodniach i na izbach przyjęć. Chłodny wiatr wciska się w każdą możliwą szparę a ciemne chmury i mgły zasnuwają niebo, skutecznie blokując nam dostęp do ostatnich promieni słońca. Wyjście z domu na uczelnię lub do pracy staje się nie lada wyzwaniem, nierówną walką z przeraźliwymi siłami zimna i słoty. Jedyną naszą bronią jest rozgrzewająca herbata skryta w termosie.