Bardzo lubię rozwiązywać zagadki, choć nie nazwałbym tego swoim hobby. Pewną szczególną radość przynosi mi łamanie zapisanych sto lat temu myśli, zdań oraz przepisów. Fakt, muszę zdrowo namęczyć się, aby dojść do sensownych wyników, ale uzyskanie czegoś, co można nazwać "wynikiem ostatecznym" jest niezwykle satysfakcjonujące. Poniższy tekst to piękny (dla mnie) przykład rozwikłania ciekawej receptury na syrop "One Night", który w internecie robi pewną furorę ze względu na szokujący w obecnych czasach skład. Jak dużo związków czynnych mieściło się w porcji preparatu i czy ten lek w ogóle działał? Mam nadzieję, że próba odpowiedzi na te pytania spodoba się Wam tak bardzo, iż wyniesiecie z tej lektury garść pożytecznych i wartościowych informacji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaszel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaszel. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 kwietnia 2018
czwartek, 7 września 2017
Mieszanki ziołowe armii Księstwa Warszawskiego
Ostatnio nie mogę narzekać na brak pomysłów na nowe wpisy do Manuału. Co więcej, zupełnie nie są związane z porą roku! Gdybym podszedł to tego sztampowo, to pewnie teraz publikowałbym notkę o jeżynach, dzikiej róży, czy kopaniu Bóg wie jakich korzeni, bo w końcu na to sezon. Skoro sezon, to i czytelnicy by się znaleźli - amatorzy powideł i suszonych kłączy oraz zapobiegliwie gospodynie, troskliwie uzupełniające zapasy domowych apteczek. Nie, to nie dla mnie. Lubię poruszać tematy, które nagle wpadną mi w oko, o których wcześniej w ogóle bym nie pomyślał, wymagające zgłębienia, analizy. Zatem odrzucam coroczną wędrówkę Persefony do Hadesu i zwracam się ku Aresowi – będzie o ziołach i o wojnie!
Etykiety:
byczkiewicz,
fitoterapia,
garbniki,
gorzkie,
kaszel,
manuał,
mieszanki,
moczopędne,
species,
ściągające,
wojsko,
zielarski,
zielarstwo,
zioła,
ziółka,
zmiękczające
czwartek, 8 grudnia 2016
Grudzień i imbir - para doskonała
Grudzień
to niezwykły miesiąc. Wydaje się krótki, jak gdyby nie składał
się z dni trzydziestu, ale zaledwie kilkunastu. Jest to w dużej
mierze zasługa świąt Bożego Narodzenia, które są tak znaczącym
punktem w życiu każdego z nas, że zniekształcają nasze
postrzeganie czasu.
wtorek, 20 września 2016
Elixir pectorale regis Daniae
Bardzo
lubię przeglądać stare farmakopee i receptarze. Dzieła z XVIII i
XIX wieku wydają się być zapisanymi skarbnicami wiedzy, które
powstały w iście magiczny sposób. Ich autorzy wznieśli się na
wyżyny nauki dzięki poznaniu i weryfikacji. Wiedza o roślinach
leczniczych oraz właściwościach substancji chemicznych była
przekazywana od pokoleń aż do czasów nowożytnych, gdzie podlegała
sprawdzeniu i praktycznemu zastosowaniu. Robiono to dzięki
doświadczeniom – próbowano każdej substancji, każdego liścia,
każdego korzenia, notowano wrażenia a uzyskane wyniki porównywano
z aktualnym stanem wiedzy. Jeżeli uznano dany surowiec za przydatny,
wdrażano go do receptarzy i farmakopei.
Subskrybuj:
Posty (Atom)