To już 60. wpis do Manuału Zielarskiego. Jestem bardzo zadowolony z tego faktu - w najśmielszych snach nie przypuszczałem, iż mój blog dotrwa do tego momentu. Przede mną kolejne kamienie milowe, które postaram się osiągnąć tak szybko, jak tylko się da. Będzie to możliwe z Waszą pomocą - Manuał nie powstaje dla mnie, ale dla Was!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morfina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morfina. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 czerwca 2018
Skąd nie ma już powrotu
Etykiety:
akonityna,
cook,
devereux,
fitoterapia,
kulczyba,
lamson,
manuał,
morfina,
palmer,
strychnina,
tojad,
toksyna,
trucizna,
zbrodnia,
zielarstwo,
zioła
sobota, 14 kwietnia 2018
Chloroform i morfina, czyli o XIX-wiecznych lekach na kaszel
Bardzo lubię rozwiązywać zagadki, choć nie nazwałbym tego swoim hobby. Pewną szczególną radość przynosi mi łamanie zapisanych sto lat temu myśli, zdań oraz przepisów. Fakt, muszę zdrowo namęczyć się, aby dojść do sensownych wyników, ale uzyskanie czegoś, co można nazwać "wynikiem ostatecznym" jest niezwykle satysfakcjonujące. Poniższy tekst to piękny (dla mnie) przykład rozwikłania ciekawej receptury na syrop "One Night", który w internecie robi pewną furorę ze względu na szokujący w obecnych czasach skład. Jak dużo związków czynnych mieściło się w porcji preparatu i czy ten lek w ogóle działał? Mam nadzieję, że próba odpowiedzi na te pytania spodoba się Wam tak bardzo, iż wyniesiecie z tej lektury garść pożytecznych i wartościowych informacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)