Gdy
sprawdzam prognozę pogody, widzę cyferki które uświadamiają mi,
że lato już się skończyło. Od kilku dni panuje jesień będąca
forpocztą zimy. Wiatr zaczyna dokuczać coraz bardziej, wdzierając
się w każdą szparę, zbyt szybko oziębiając herbatę w moim
pomarańczowym kubeczku. Słońca jest mniej, za to chmur coraz
więcej a z tej wymiany niekoniecznie jestem zadowolony.
Bezsprzecznie idzie ku mrozom, z czym trzeba się pogodzić i dobrze
przygotować. Wracając zziębniętymi z pracy bądź szkoły, z
błogą miną wtulamy ręce w kubek z gorącym napojem. Do tego
kanapeczka z szynką i rozgrzewającą musztardą i można
rozkoszować się życiem. I właśnie o musztardzie będzie ten
wpis.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syreniusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syreniusz. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 września 2016
czwartek, 22 września 2016
O tajemniczym chmielu (cz. 1)
Podczas
wędrówek po skrajach bagien i lasów, czasami zauważam sznury
chmielu zwisające z bzin i co mniejszych krzewów. Szymon Syreniusz
w Zielniku (1613) tak pisał o nim:
"Nie masz krainy prócz
Polski, Czech, Śląska, Niemiec y Morawy, gdzieby barźiey skutków
chmielu doznawali, bowiem piwa bez chmielu ani dobroci, ani
przyjemności mieć nie mogą: nawet y smaku. Przeto chmiel u nas w
wielkie zacnośći."
Subskrybuj:
Posty (Atom)