Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróżnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróżnik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 października 2016

Surogaty kawy (cz. 2)

Chyba nikt nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia, zwłaszcza w jesienną słotę, bez filiżanki aromatycznej, mocnej kawy. Dla wielu zmieniło się to w swoisty religijny rytuał, podczas którego nie można opuścić ani pomylić żadnego etapu. Oczywiście tak jak w prawdziwym świecie, istnieje wiele wyznań. Jedni wierzą w kawę rozpuszczalną, inni wychwalają kawiarki i ekspresy ciśnieniowe. Każdy znajdzie coś dla siebie, pod warunkiem, że kawa jest dostępna. Gdy nadchodziła dziejowa zawierucha, gromadzono zapasy ziaren arabiki i trzymano je jak najcenniejszy skarb. Wojna ma jednak to do siebie, że lubi się przeciągać a trocinowy chleb czymś trzeba popić.

poniedziałek, 26 września 2016

Trzy baśnie o cykorii podróżnik


"Na górskich stokach pasterze znaczyli
godzinę, którą pokazywała prawdziwie
cykoria, wzleciałemu skowronkowi,
podnosząc do niego swe łagodne oko,
błękitem spokojne.

I ty, maleńki pąsowy przechylony kwiecie,
garniesz swe obrzeżone płatki
do piersi, w godzinę zamknięcia,
gdy noc skapuje w darniowy grunt.

fragment "The Horologe of the Fields",
Charlotte Turner Smith (1749-1806)