Chyba
nikt nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia, zwłaszcza w jesienną
słotę, bez filiżanki aromatycznej, mocnej kawy. Dla wielu zmieniło
się to w swoisty religijny rytuał, podczas którego nie można
opuścić ani pomylić żadnego etapu. Oczywiście tak jak w
prawdziwym świecie, istnieje wiele wyznań. Jedni wierzą w kawę
rozpuszczalną, inni wychwalają kawiarki i ekspresy ciśnieniowe.
Każdy znajdzie coś dla siebie, pod warunkiem, że kawa jest
dostępna. Gdy nadchodziła dziejowa zawierucha, gromadzono zapasy
ziaren arabiki i trzymano je jak najcenniejszy skarb. Wojna ma jednak
to do siebie, że lubi się przeciągać a trocinowy chleb czymś
trzeba popić.