Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 stycznia 2018

Eau de Cologne

Uwielbiam patrzeć na świat z niecodziennej, mistyczno-alchemicznej perspektywy, która znacznie różni się od powszechnie przyjętego postrzegania natury świata. Zapewne bliżej jej do Sztuki Królewskiej bądź ezoteryki, niż twardego i realnego, ale dość nieprzyjemnego schematu ‘białe-szare-czarne’. Dzięki takiemu spojrzeniu wszystko nabiera głębszego sensu - człowiekowi zaczyna zależeć na tym co robi, przez co nie wpada w rutynę ani znużenie. „Farmakognozja” Kohlmunzera zamienia się w grymuar prawdziwej wiedzy o człowieku i roślinach, natomiast butelka syropu imbirowego staje się rzadkim naczyniem wypełnionym orientalnym lekiem cenniejszym od złota. Ta sama magia przemienia szklany flakonik pachnącej wody kolońskiej w esencję wyizolowaną z owoców, kwiatów i ziół, która nie tylko aromatyzuje nas i cały świat, ale również napełnia ciało nową energią, a umysł mądrymi myślami.

niedziela, 7 maja 2017

Zioła i zdarzenia niepożądane

Odwiedzając niektóre strony internetowe, zauważam pewne niebezpieczne tendencje do traktowania surowców zielarskich i przetworów z nich sporządzonych, jako bezpiecznych środków terapeutycznych, przeznaczonych zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci i osób starszych. Wychwalając pod niebiosa zalety (ze smutkiem zauważam, że często rozdmuchane i nieprawdziwe), pomija się pewne wady i ostrzeżenia.

wtorek, 27 września 2016

Balsam Ryski

Wyobraźcie sobie XIX-wieczną aptekę. Wchodząc do niej, widzimy gustowne, pięknie wykończone, drewniane meble. Na półkach stoją liczne brązowe butle, wypełnione proszkami lub płynami. Tu i tam stoją przezroczyste sztanglasy, postawione dla przyciągnięcia wzroku, wypełnione suszonymi korzeniami lub kwiatami.